Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Messi. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Messi. Pokaż wszystkie posty

sobota, 19 kwietnia 2014

Co się dzieje z Messim? Co dalej z Blaugraną?

Kryzys jaki odczuwa Lionel dał już się zauważyć nie tylko na boisku. Nie ma co płakać nad rozlanym mlekiem. Widać jak Messi nie radzi sobie w grze ofensywnej, traci piłki i niecelnie podaje.
Przez około 8 lat pisano Messi najlepszy, Messi znów górą, Pogromca wszystkich. Kiedyś musiało się to skończyć, a wyszło to w najważniejszy tydzień dla Barcy. No nie do końca wtedy, bo już od początku marca Messi krótko mówiąc zawodzi. Zaczęło się wszystko od przegranego meczu z Atletico. Wtedy dziennikarze nastawieni na NIE do Messiego mieli pole do popisu. Wrzucali na niego ile wlazło. On to odczuł, ale jak nic nie idzie to się nic nie zrobi, nawet jakby się stanęło na rzęsach. Argentyńczyk, który najbardziej zawsze starał się w ofensywie na strzelanie bramek, w końcu koło fortuny przestało działać.
Jak zauważyliście Barca ostatnio nie należy do najlepszych, a głównie obelgi dostaje Messi. To nie wszystko, Blaugrana bardzo rzadko oddaje strzały, woli przekombinować i znaleźć drogę na sam na sam z bramkarzem. Jak widać na końcowych wynikach nie udaję im się tego uczynić. Barcie po prostu brakuje napastnika!!! Tak... Od dłuższego czasu tą rolę pełni Messi, ale on nie ma w genach wpisane stać na szpicy i dokładać nogę. On tego po prostu nie lubi. Woli, się cofnąć podać raz, dwa, trzy raz i zmylić obrońców, tak jak to mu się często udaję. Gdy Leo stracił formę, formę straciła Barca i nie ma kto strzelać goli. Jakbyście dobrze przypatrzyli się ostatnich meczów, Dream Team nie gra na strzelenie gola tylko na podyktowanie "11". Mi się to w głowie nie mieści. Jak taka drużyna może tak grać, ale z drugiej strony nie  mają wyjścia. Bo co władze posprowadzali 5 skrzydłowych, żeby zagrywać w to pole karne, ale komu Messiemu, który ma 1,69 wzrostu, no chyba nie. Wystarczy zobaczyć na kadrę. Pedro, Alexis, Messi, Neymar, Alves, Alba. Ten przedostatni w meczu z Realem na pałę, grał w pole karne. Zagrał multum tych piłek, tylko adresatem miał być Messi czy Fabregas a wyszedł Iker Cassilas czy jakiś przykładowy stoper. Tak nie może być...
Ale wracając do najlepszego zawodnika Barcy i przez dłuższy czas świata - Messi jak ktoś nie wie trochę przytył. A to nie jest dobra dla niego wiadomość. Messi jakby w ostatnim czasie czuł się niedoceniany. Na boisku przebiega najmniej w drużynie( nie licząc bramkarza) nawet sędzia biega więcej od niego. Sprinty piłkarza najczęściej kończą się niepowodzeniem i stratą piłki. Nie raz już był krytykowany przez prasę w kwietniu i jeszcze trochę obelg dostanie, ale nie ma z igły robić widły. Po prostu należy zastanowić się co jest nie tak. Czy po prostu nie chce mu się latać za piłką, czy ma już tego dosyć wszystkiego. Ja nic tutaj nie spekuluję.
Mówi się również o odejściu tego utalentowanego gracza.
Już nie jedna drużyna zgodziła się w krótkim odstępie czasu na zdobycie tego małego, szybkiego gracza.
PSG zarządzane przez szejków arabskich chce pozyskać gracza i zapłacić 250 mln Euro.
Man City również jest skłonna do wydania takiej sumy pięniedzy.
Real ( ku mojemu zdziwieniu) również pytał się o Messiego, ale Argentyńczyk nie chce o nim słyszeć.
Dodam jeszcze, że najbardziej naciska PSG, które co tydzień dzwoni i pyta się co z kontraktem.
A kontrakt Messiego z Barca jest do 2018r.
Mam nadzieję, że to tylko plotki, ale żeby źle nie wpłynęły na samopoczucie Messiego w drużynie.
Bo jak się ostatnio dowiedziałem , nie za dobrze wiedzie mu się w szatni.

Co do kontraktu Messi, chce zostać w Barcie, ale klub musi spełnić jedno małe wymaganie - podwyżka.
To słowo kluczowe w tej kwestii. Czy barce stać na płacenie 25 mln Argentyńczykowi za sezon. Uważam, że to lekka przesada. No chyba, że Messi by poprawił swoją skuteczność, grał jak na niego przystało i nie strzelał 40% swoich bramek z rzutu karnego. Bo to nie o to chodzi.( z ostatniej chwili Messi prawdopodobnie zostanie)
Dwa dni temu odbyło się ważne spotkanie dla przyszłości klubu, w którym podjęto kluczowe decyzje. Obecny prezes Dumy Katalonii  Josep Maria Bartomeu ma w niedalekiej przyszłości spotkać się z Argentyńczykiem i dogadać się w tej kwestii: czy zostanie czy pójdzie w siną dal.

To nie wszystkie informację:
- Duma Katalonii chce jak najszybciej zapomnieć o incydencie z Fifą, i się z nimi dogadać.
- Transfery. Barca jak wszystko pójdzie zgodnie z planem ma zakupić około 7-8 nowych zawodników, w których czwórka będzie występować w podstawowej 11.
Klub może w najbliższym okienku transferowym wydać 100mln Euro . Ma to być wykorzystane na zakup dwóch bramkarzy ( Pinto nie chce przedłużyć kontraktu, a Valdes rzecz jasna odchodzi po zakończonym sezonie), dwóch stoperów, ( na miejsce Mashcerano, który również ma odejść) , prawego obrońcy(zamiast słabego Dani Alvesa) , ofensywnego pomocnika oraz dobrego napastnika, którego brakuje w drużynie.
-  Również Barca ma zmienić trenera. Według Marca Martino to nie wypał i trzeba poszukać nowego... Ja na stanowisku menedżera widziałbym obecnego trenera Athelic Bilbao, który z bardzo przeciętnej drużyny zrobił 11 marzeń, która zagraża czasami takim drużynom jak Real Madryt czy podopiecznym Simaone.
- Zarząd ma zrobić dobrą rewolucję w drużynie pozbywając się tzw. słabeuszy.  Odejdą na pewno Ibrahim Affelay, który nie może znaleźć porozumienia i nieustannie "grzeje ławę", Do Santos - tak samo jak jego kolega obok oraz Cuenca. Władze mają zastanowić się nad odejściem Alexisa, który ostatnio wpadł w konflikt z trenerem. Chodziło o występ w finale Pucharu Króla. Martino obiecał, że Chilijczyk  wystąpi w podstawowym składzie, jednak w ostatniej chwili zrezygnował z niego i postawił na Fabregasa. Sanchez trochę się zdenerwował. Pedro również ma opuścić Camp Nou. Powodem jest słaba dyspozycja Hiszpana ( brak formy ciągły). Dani Alves to następna postać do sprzedania. Przez swoje głupie gafy i błędy jakie w meczu z Realem popełnił co raz częściej mówi się o jego odejście. Uważam, że to dobry krok do przodu.
Ales jest już stary i gra po prostu słabo. Tello i Mascherano również mają odejść, ale to nie jest jeszcze przesądzone.

 Zdjęcie skopiowane ze stronki na fecebooku. Czy też w dołku, czy na szcycie ja za Barce oddam życie...
Jestem ciekawy co to będzie z Barcą w przyszłym sezonie. Czy wyjdą z psychicznego dołka i zaczną wygrywać...

Ciekawostka na dzisiaj:
Wiecie kto to Rivaldo. Jak nie, to szkoda, ale każdy porządny kibic barcy ( nie sezonowiec) powinien wiedzieć. On dzisiaj obchodzi urodziny. EJ BARAN, sto lat....


środa, 19 marca 2014

Rekordy piłkarskie i nie tylko. Czy da się je w ogóle pobić? Niektóre owszem, ale jest to ciężki orzech do zgryzienia.

Tą notkę poświęcę najciekawszym rekordom świata. Najwięcej ze świata futbolu, ale będzie też tenis ziemny czy koszykówka. Jestem pewien, ciekawostek nie zabraknie, a to chyba najważniejsze. No to co gotowi. Zamknijcie drzwi na klucz, wyłącznie telewizor i przeczytajcie te parę zdań bo naprawdę warto.

1. Pierwszy rekord, który wybrałem jest chyba w dla większości kibiców znany. 92 gole tyle razy Argentyńczyk pakował piłkę do siatki w 2012r. Oczywiście wliczane są wszystkie mecze, za równo w FC Barcelonie jak i w reprezentacji. Poprzedni rekord należał do Niemca Muellera ( nie mylić z Thomasem Mullerem). Jemu udało się w 1972r wpisać się na listę strzelców aż 85 razy. Rekord pobity o 7 trafień. Chyba Mueller nie sądził, że tylko 30 lat pobędzie rekordzistom pod tym względem.
Messi ma obecnie 27 lat, a jego kariera piłkarska jeszcze długo się nie skończy.
Tak odbiegając od tematu: Chodzą plotki, że Lionel chce przedłużyć kontrakt do 2020r z FCB. i zarabiać 25 milionów rocznie.

                                        W filmiku zamieszczonym niżej, brakuje jednego trafienia...

2. Florence Griffith - Joyner - do niej również należy rekord świata w lekkoatletyce. Na 100 metrów miała czas 10,49. Rekord został ustanowiony w lipcu 1988r, nie udało się go poprawić już prawie 30 lat.





















3. Niesamowity zawodnik Pele, gdyby w jego czasach wymyślono nagrodę złotej piłki, zdobyłby ją niejednokrotnie. Może się pochwalić dwoma rekordami Guinnesa. Pierwszy dotyczy ilości goli zdobytych w całej karierze. Od 7 września 1956r. do 1 października 1977r. na jego konto bramkowego, gole wpadały aż 1283 razy.  Drugi wyczyn, to zdobycie z Brazylią trzykrotnie złotego medalu na Mistrzostwach Świata.          ( 1958, 1962, 1970 )


4. Wygrać wszystkie, cztery wielkie szlemy to nie lada wyzwanie. Jednak tenisistce  Steffi Graf udało się to zrobić i automatycznie została wpisana w księgę Rekordów Guinnesa. Oprócz tego, w tym samym roku (1988) zdobyła złoty medal na Igrzyskach Olimpijskich w Seulu.
Od tej pory, jej wyczyn nazwano zdobycie " złotego szlema".


5. 1311 minut - to właśnie tyle potrzebowali piłkarze, aby pokonać jednego z najlepszych bramkarzy świata w piłce nożnej - Edvina van der Sara. Jest oczywiście rekord Premier League, a Manchester United cieszył się w 14 meczach sezonu 2008/2009 gdzie nie udało im się stracić bramki. 1275 minut - to natomiast rekord ligi hiszpańskiej, który należy do Abela Resino i na pobicie czeka już ćwierć wieku. 1176 minut to rekord ligi francuskiej. Przez tyle minut czystym kontem może pochwalić się Gaetan Huard. Bramkarz Bordeux nie dał się pokonać w 13 meczach sezonu 19992 - 19993. 929 minut, już trochę mniej niepokonany był Rossi z Milanu.



6. W 1962 roku Wilt Chamberlain dla drużyny Philadephia Warriors zdobył aż 100 punktów, w niesamowitym meczu przeciwko New Jork Knicks. Oczywiście w koszykarskiej lidze NBA. Tym samym zapewnił ekipie zwycięstwo - 169:147.
Najśmieszniejsze jest to, że dzień przed widowiskiem. Koszykarz zabawił się na Manhattanie i na mecz przystąpił, z wielkim kacem.

7. Czy dwie sekundy trwają długo ? No pewnie, że nie. A w tym czasie od pierwszego gwizdka już najlepsi potrafili zmylić bramkarza. Udało się to m.in Michałowi Osinowi. W najlepszych ligach nie wygląda to tak kolorowo. W Premier League  Ledley King, zawodnik Tottenhamu wpakował piłkę do siatki po upływie 9,9 sekund, a na przykład w La Liga rekord należy do Lorente. 7 sekund i już bramkarz musiał wyciągać piłkę z siatki. 





8. Czy znanie lekkoatletę  o nazwisku Moses? Jak nie, to szkoda... To właśnie on jest zaliczany do najlepszych zawodników w biegu na 400 metrów przez płotki. W latach 1977 - 1987 wygrał  122 kolejne rywalizacje , w tym 107 finałów. Po prostu palce lizać, ale to nie wszystko. Przez te dziesięć lat, Amerykanin czterokrotnie pobij rekord świata i zdobył olimpijskie złoto.
A znacie jego najlepszy tekst. Już wam cytuje...
- Tak po prostu się złożyło, że moje wolno jest szybsze niż innych szybko. 


9.Człowiek - brutal. Tak został zapamiętany po meczu Urugwaj - Szkocja Jose Batista. Podczas Mistrzostw Świata w 1986r. został wyrzucony z boiska po 1 minucie regulaminowego czasu gry. "No to sobie za długo nie pograł" . 

















10. Ile można najwięcej trafić bramek jednego meczu piłki nożnej?. Ku mojemu zdziwieniu aż 12. Osobiście, w ciemno, typowałbym 11. Wynik, z tyloma bramkami, na końcowych tablicach pojawiał się dwukrotnie.
Raz 15 października 1972, gdy Milan podejmował na własnym stadionie Atalante Bergamo. Mecz zakończył się  wynikiem 9 :3. Został on wpisany, nie tylko w rekord Serie A, ale również całego świata.
10 lat później, kibice znowu doczekali się tylu trafień. Mecz pomiędzy BVB, a  Arminią Bielefeld skończył się rezultatem 11:1. Kto by się spodziewał, że bramki podczas meczu można oglądać około co 8 minut.


To były tylko nieliczne rekordy Guinnesa. Wybrałem, te najbardziej ciekawe. I myślę, że mój cel został opracowany. Znacie jeszcze jakieś... Piszcie, w komentarzach, a z chęcią poczytam.