Polka już wielu wyeliminowała z tego turnieju i mogłaby dokończyć dzieło w finale, ale w 1/2 rywal już nie będzie taki prosty. Nie będzie to zwykła tenisitka z 50, czy 60 numerem. Maria Szarapowa to dość znane imię i nazwisko w świecie tenisa. Aga wygrała z nią tylko 2 razy na 11 prób. Bilans no ewidetnie lepszy dla Rosjanki. Czas najwyższy to zmienić. Bo jak nie teraz to kiedy?
Najpierw jak znalazła się w ćwierćfinale musiała stoczyć walkę z m.in ( niepokolei)Vinci, z którą gładko wygrała 6:1, 6:1, a całe spotkanie nie trwało nawet godziny. Innym razem pokonała Swietłanę Kuzniecową
3:6, 6:4, 6:7. Wygrała zasłużenie, a na łopatki położyła ją dopiero w samej końcówce. Bezradna przegrała w meczbolu...
Grała również z Bouchard i tutaj też nie było żadnych niespodzianek. Po prostu, wygrana Radwańskiej przez duże W. 7:6(7:3) oraz 6:2. Podczas spotkania było widać, że Kanadyjka odpuściła po pierwszym przegranym secie, a Agnieszka pokazała kto tu rządzi.
Około 4 godziny temu zakończył ćwierćfinałowy mecz między Agą, a Caroliną Garcie. Uważam, że to spotkanie było najbardziej wyrównane, czasami nawet na korzyść Francuzki. Dobrze, że Radwańska tak szybko się nie poddaję i walczyła do końca. Efekt, gra w Wielkim Półfinale. Wydawało się, że Agnieszka nie będzie miała sporo kłopotów z wyeliminowaniem Caroliny. Wręcz przeciwnie, męczyła się z nią i to bardzo długo. A przypomnę, Garcia jest 51 w rankingu WTA, a nasza tenisitka 3. Więc wymagania były trochę inne.
Pierwszy set wygrała Polka, a decydującym momentem okazał się 7 gem. Gdzie "nasza" wygrała po ósmym break - point'cie. To był chyba najdłuższy gem w całym spotkaniu.
Francuzka odpowiedziała w drugim secie, gdzie podpuszczała i grała na krawędzi ryzyka. Koniec końców wygrała go 6:4, a punktem kulminacyjnym okazał się 10 gem, gdzie Garcia była górą podczas serwisu Polki.
Ostatni set okazał się najważniejszy, i miał wyłonić zwyciezcę. Dzięki przełamaniu Radwańskiej na początku oraz dobrym serwowaniu zapewniła sobie grę dalej. Zwycięstwo padło w 10 - gemie, gdy w kort nie trafiła przeciwniczka.
AGA w półfinale, to wiemy, ale co dalej, czy zagra w tym marzonym finale. Cel bardzo trudny do zrealizowania, ale już nie jeden raz Agnieszka zaskakiwała, może teraz też zaskoczy cały świat, a buchmacherów położy na łopatki? Oby.
Mecz z Szarapovą jutro o godzinie 13.00. Nie możecie tego przegapić...
Z Szarapową Isi będzie niesamowicie ciężko ;/ ale półfinał dla Agi to sukces, biorąc pod uwagę przebieg meczu z Kuznietsową ;)
OdpowiedzUsuń